Imieniny obchodzą: Antoni, Bartłomiej, Bronisław, Izabela, Jan, Joachim, Szymon, Wincenty, Zenon, Zenona
44
Napisał: Mikołaj Jarocki   
wtorek, 12 styczeń 2010
okl44.jpg

Numer 5 (44) 2009

Obawa przed zmianami?
Super Puchar Polski to „autorska” impreza nowych władz Polskiego Związku Zapaśniczego, podsumowująca starty naszych zawodników w Pucharach i Mistrzostwach Polski. W połączeniu z okolicznościową galą, to doskonała okazja do nagrodzenia najlepszych zawodników i trenerów w mijającym sezonie. Coś podobnego nigdy nie miało miejsca. Piękna idea.
Jednak między samym pomysłem a jego realizacją wdarł się w tym roku duży dysonans. Niestety, nie wszystko można składać na karb pierwszej, historycznej edycji tego przedsięwzięcia, która miejmy nadzieję na stałe zapisze się w kalendarzu imprez PZZ. To życzenie nie jest jednak głosem całego środowiska. Będąc w Bielawie spotkałem się z opiniami kwestionującymi sens przeprowadzania Super Pucharu Polski. 

Wywiad z Przewodniczącym Komisji I Ligi Drużynowej, trenerem drużyny Osielsko/Koronowo, Maciejem Zakowiczem
Długo wyglądało na to, że w lidze wystartują cztery ekipy. W ostatniej chwili, podczas posiedzenia Zarządu PZZ we Władysławowie, swój akces zgłosiło Osielsko/Koronowo. Niestety, trzy dni później z udziału w rozgrywkach wycofał się Ceramik Krotoszyn. Z pięcioma drużynami rywalizacja w lidze byłaby jeszcze ciekawsza. Nie ma co ukrywać, że faworytem rozgrywek był Grunwald Poznań. Jednak życie wszystko zweryfikowało i drużynowym mistrzem Polski została Slavia Ruda Śląska, a o mały włos Osielsko/Koronowo nie sprawiłaby niespodzianki zajmując drugie czy też nawet pierwsze miejsce w lidze, bo i na takie miejsce była szansa. Przy innym układzie walk, różnie mogłoby się potoczyć... Zarówno ze Slavią, jak i Grunwaldem, stoczyliśmy bardzo wyrównane mecze. Życie też pokazało, że regulamin rozgrywek wymaga pewnych zmian. Było w nim trochę niedociągnięć. Z pewnością trzeba określić limit górnej wagi. Jestem za tym, by zawodnicy mogli startować tylko jedną kategorię wagową wyżej. To znaczy, że jeśli ktoś waży 65 kg, to może walczyć jedynie w 66 lub 74 kg. Trzeba też jednoznacznie określić kwestię wypożyczania zawodników. Zaproponuję, by nie mogła być to dowolna liczba, tak jak było to w tym sezonie, lecz maksymalnie trzech z kraju i jeden zagraniczny. Każda z ekip powinna być także zobligowana do wystawienia w meczu przynajmniej jednego juniora.

Olimpijczyk ze Smolca
Start do programu „Pierwszy olimpijczyk z gminy Kąty Wrocławskie” ogłoszono w sobotę, 7 listopada, na uroczystej gali w smoleckiej restauracji Alyki. To ambitny program, ale jak każdy podobny, wymaga dużo pracy z miejscową utalentowaną młodzieżą, a przede wszystkim sporych nakładów finansowych. Utalentowanych i już wysoko utytułowanych zawodników nam nie brakuje. Tutaj należy chociażby wymienić tych, których zaproszono do Alyki: Sławomir Kasprzak, Oleksandr Kleszczyński, Daniel Żydowicz, Patryk Klimek, Bartłomiej Klimek i Dawid Klimek.

10-lecie Orlika z Nawiad
Rok 1999. Na Mazurach, w małej miejscowości Nawiady koło Mrągowa, spotyka się dwóch kolegów z maty – Stanisław Kamiński, były reprezentant Polski, zapaśnik Mazowsza Teresin i Grunwaldu Poznań oraz Marek Cesarek, były zapaśnik Orła Karolewo. – A może by tak zacząć uczyć dzieci zapasów? – rzucił któryś z nich.

Dieta zapaśnika (cz. 1)
Zapaśnicy, którzy obniżają masę ciała, często w sposób drastyczny ograniczają spożycie pokarmów, co może prowadzić do niedoborów składników pokarmowych, mających wpływ na ich wydolność fizyczną. Wielu zapaśników albo nie dba o właściwe żywienie, albo po prostu nie wie, jak to robić najlepiej. Zapaśnicy często myślą o jedzeniu i wodzie, ale tylko w okresach, kiedy kontrolują swoją wagę. Nie pamiętają przy tym, że pożywienie dostarcza organizmowi składników pokarmowych, które warunkują prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Tymczasem fakty naukowe są bardzo proste: złe żywienie pogarsza wydolność fizyczną. Kiedy w ustroju człowieka występują niedobory niezbędnych składników odżywczych, organizm nie jest w stanie właściwie funkcjonować.

Zachowania agresywne w sporcie
Agresja jest reakcją naturalną i nieuniknioną. Nie należy jej za wszelką cenę zwalczać, ponieważ jest to działanie z góry skazane na niepowodzenie. Należy szukać metod efektywnego i społecznie akceptowanego sposobu jej skanalizowania i rozładowania. Przykładem takiego „środka zastępczego” jest sport, w którym – jako wyjątek – społeczeństwo nie tylko toleruje, ale także często podsyca agresywne zachowania. Dzieje się tak szczególnie w sporcie zawodowym, w dziedzinach sztuki walki czy grach zespołowych.

Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Zmieniony ( poniedziałek, 01 marzec 2010 )
 
wstecz   dalej »